M. — menedżer po odejściu z korporacjI. proces coachingowy 2025
- Maciej Kowalówka
- 17 lut
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 18 lut

„Pojawiła się łagodność — wobec siebie, wobec bliskich, wobec własnych ograniczeń. I to właśnie ona uruchomiła zmianę. Plany przestały być tylko planami."
W wielu środowiskach wciąż funkcjonuje przekonanie, że postęp wymaga ciągłego dowożenia.
Ten proces coachingowy pokazał coś dokładnie odwrotnego.
To opowieść o poszukiwaniu nowej równowagi po odejściu z wysokiego korporacyjnego stanowiska menedżerskiego — zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.
W drugiej połowie 2025 roku rozpoczęliśmy z M. proces coachingowy, który trwał do końca roku.
Cele, które określiliśmy na początku, brzmiały realistycznie. Ich realizacja dotykała jednak niemal każdej sfery życia — od rodzinnej po zawodową — a w istocie prowadziła do pracy na poziomie tożsamości.
M. był (i jest) osobą bardzo zmotywowaną do rozwoju.
A jednak jego plany często „utykały w miejscu”.
Z perspektywy czasu przeszkody wydawały się całkiem racjonalne:
brak czasu, za dużo na głowie, „muszę najpierw ogarnąć…”.
W trakcie procesu zaczęliśmy łapać inną perspektywę na problem oraz cały system M.
Nie kolejne strategie.
Nie większą dyscyplinę.
Pojawiła się łagodność – wobec siebie, wobec bliskich, wobec własnych ograniczeń.
I to właśnie ona uruchomiła zmianę.
Wraz z łagodnością pojawiło się głębsze rozumienie siebie i otoczenia — więcej empatii oraz realne współgranie z tym, co było dookoła. Jakby nagle zaczęły pojawiać się rozwiązania tam, gdzie wcześniej dominowały presja, schematy, napięcie i wymagania.
Plany przestały być tylko planami.
Towarzyszenie M. w tej transformacji – w której jego tożsamość ewoluowała w stronę łączenia tego, co najlepsze z przeszłości, z nowym: łagodnością, otwartością i jasno określoną ścieżką życia – było dla mnie niezwykle rozwijające.
Sam w tym czasie zacząłem zadawać sobie pytanie:
Jak często stawiam sobie wyzwania jak żołnierzowi – „wykonać” – nie dbając wcześniej o siebie i swoje otoczenie?
Coach został skołczowany.
Gratuluję, M.
Twoja autorefleksja, motywacja i konsekwencja w działaniu są dla mnie inspirujące.
A Ty?
Jeśli ten temat z Tobą rezonuje – odezwij się. Czasem jedna rozmowa wystarczy, żeby coś zaczęło się zmieniać.
Komentarze